KORONA GÓR POLSKI

Kłodzka Góra (Góry Bardzkie)

Kłodzka Góra, położona na wysokości 765 m n.p.m.  jest (prawie)najwyższym szczytem Gór Bardzkich, należącym do Korony Gór Polski. Prawie, ponieważ po latach stwierdzono, że zlokalizowana w jej pobliżu Szeroka Góra jest wyższa o kilka metrów. 

Start: Przełęcz Kłodzka

1 września, deszcz nie przestaje padać nawet na chwilę. Jest to nasz ostatni dzień na Dolnym Śląsku. Wędrówkę na Kłodzką Górę rozpoczynamy od Przełęczy Kłodzkiej położonej na wysokości 485 m n.p.m. Od parkingu, gdzie zostawiliśmy samochód ruszyliśmy niebieskim szlakiem, który już po kilkudziesięciu metrach nabrał dosyć stromego charakteru. Droga prowadziła w górę leśną ścieżką, a deszczowa i mglista pogoda stworzyła przyjemny klimat.

Nie trwało to jednak długo, ponieważ po mniej niż 20 minutach marszu dostrzegliśmy tabliczkę, informującą, że jesteśmy na Podzameckiej Kopie. Następnie schodząc w dół szybko dotarliśmy do Przełęczy Podzameckiej i kontynuowaliśmy wędrówkę leśną drogą 🙂

Nawet nie zorientowaliśmy się, że już nie idziemy niebieskim szlakiem, który w pewnym momencie skręcał w lewo, my natomiast zajęci rozmową wędrowaliśmy dalej prosto… W rezultacie pominęliśmy kilka mniejszych szczytów, które zdobylibyśmy wędrując szlakiem, za to po prawej stronie mieliśmy ładne widoki i niestety jedyne tego dnia.

Po jakimś czasie intuicyjnie skręciliśmy w znacznych rozmiarów drogę w lewo i po kilkunastu metrach znaleźliśmy się znów na szlaku! Ani się obejrzeliśmy i dotarliśmy do rozdroża, gdzie zmieniliśmy kolor szlaku na żółty-> Kłodzka Góra.
Po pięciu minutach byliśmy na „szczycie”. Była to wylesiona polanka z tabliczką i czerwoną, bardzo zniszczoną skrzynką. Deszcz rozpadał się na dobre, a więc zabraliśmy ze skrzynki pieczątkę i na chwilę skryliśmy się w lesie. Włożyliśmy ogromne starania w to, żeby książeczki nam nie zamokły, a z pieczątki nie zrobił się wielki kleks. Następnie, pozostało jedynie zrobić kilka zdjęć, co też nie było zbyt proste aby nie zamoczyć aparatu. Był to najszybszy proces dopełnienia formalności na szczycie jak do tej pory 🙂 Wróciliśmy tą samą drogą, żwawym krokiem, gdyż ulewa była coraz większa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *