Zamek_Bran
NA POŁUDNIE,  RUMUNIA

Zamek Bran – turystyczna pułapka

Zamek Bran to średniowieczna twierdza, znajdująca się w Siedmiogrodzie, której początki sięgają XIII wieku. Jest znany jednak nie z powodu swoich dawnych funkcji obronnych, czy jako miejsce letniej rezydencji królowej Rumunii – Marii. Swoją popularność wśród turystów zawdzięcza Hrabiemu Drakuli, a raczej pisarzowi Bramowi Stokerowi, który w swojej powieści zawarł zamek Bran, jako siedzibę sławnego wampira.

Zamek Bran zlokalizowany jest w południowo-wschodniej częsci Siedmiogrodu, w okręgu Braszów, około 30 km na południowy-zachód od Braszowa. Miejscowość, w której się znajduje jest niewielkich rozmiarów wioską, która miała niezwykłe szczęście, że irlandzki pisarz właśnie tam umieścił akcję swojej powieści, ponieważ gdyby to się nie stało, turyścii znaleźliby się tam jedynie przejazdem lub gdyby zabłądzili 🙂 .

Na początku XIII wieku, na 60 metrowej skale, Krzyżacy wznieści drewniany zamek obronny nazwany Dietrichstein. Był idealnie zlokalizowany, by pełnić funkcję kontroli nad traktem granicznym między Transylwanią, a Wołoszczyzną. W XIV wieku zamek został własnością Sasów Siedmiogrodzkich. Była to ludność z terenów dzisiejszych zachodnich Niemiec, Niderlandów, Belgii i Luksemburga, która to osiedliła się wtedy na tamtych terenach.
Zamek został zniszczony w 1370 roku podczas najazdu Turków, lecz siedem lat później król Ludwik Węgierski pozwolił na odbudowanie twierdzy. Miała ona za zadanie pełnić dodatkowo funkcję punktu celnego na tym często uczęszczanym szlaku. Odbudowany zamek powstał w stylu gotyckim, z kamienia i cegły.

Przez lata zamek przeżywał lepsze i gorsze okresy. W 1619 roku spłonął, lecz został odbudowany i ozdobiony attyką. Po przejęciu przez Habsburgów w XVII wieku twierdza znacznie podupadła. Polityka gospodarcza i wojskowa Habsburgów doprowadziła do znacznego zmniejszenia się funkcji obronej i jako punktu celnego. Stały za tym liczne utrudnienia w handlu między Braszowem, a Wołoszczyzną.

Po przyłączeniu obszaru Siedmiogrodu do Rumunii w 1918 roku, mieszkańcy Braszowa podarowali zamek w Branie żonie króla Rumunii -Marii. Na jej życzenie wygląd twierdzy uległ znacznym zmianom. Między innymi w dawnej studni zamkowej zainstalowano windę, na jego terenie terenie powstały trzy kabiny telefoniczne, a sam zamek został przebudowany na letnią rezydencję, która była ulubioną rezydencją królowej.

Gdy dotarliśmy na miejsce, ta małych rozmiarów wieś Bran była przepełniona turystami. Setkami nieświadomych turystów, którzy specjalnie przyjechali zobaczyć przerażający zamek Draculi. Pierwsze co mogliśmy zauważyć to dziesiątki straganów z przeróżnymi magnesami, figurkami, maskami i innymi pamiątkami nawiązującymi do słynnego wampira. Znajdowały się tam również stoiska z jedzeniem, nie wyglądającym zbyt apetycznie, a o bardzo zawyżonej cenie. Jednym słowem, zanim zdążyliśmy wejść na teren zamku, już chcieliśmy stamtąd jechać. Kolejka prowadząca do zwiedzania wnętrza zamku skutecznie odwiodła nas od pomysłu, żeby wejść do środka. Wnioskując po relacjach na innych blogach i minach turystów, którzy wychodzili na zewnątrz upewniliśmy się, że dobrze zrobiliśmy.

Skąd wziął się ten znany na całym świecie wampir? Dracula to tytułowy bohater powieści irlandzkiego pisarza Brama Stokera. Opublikowana w 1897 roku do dziś uchodzi za klasykę gatunku grozy i opowiada o arystokracie ze starego rodu, który jednocześnie jest wampirem. Zamieszkuje w strasznym zamczysku w Transylwanii, śpi w dzień, jest uczulony na czosnek, żywi się krwią i sieje grozę oraz strach wśród mieszkańców okolicznych terenów.
Autor najprawdopodobniej kreując Drakulę wzorował się na postaci Włada III Palownika. Był to hospodar wołoski, który zasłynął ze swojego okrucieństwa. Bez litości torturował swoich wrogów, a nabijanie ich na pal tłumaczy jego przydomek.

Wład zamieszkiwał zamek w Poenari, znajdujący się blisko gór Fogaraskich. Dlaczego więc za główną siedzibę Hrabiego Drakuli uznaje się zamek Bran? Tak naprawdę nie wiadomo. Wład Palownik nigdy tam nie mieszkał, istnieją tylko niepewne informacje, że spędził tam jedynie kilka dni. Może odpowiedź tkwi w lokalizacji? Albo w dobrej promocji, która trzeba przyznać, że działa niezwykle efektywnie. Będąc w Branie poza sezonem, po zobaczeniu tłumów ludzi, można było odnieść wrażenie, że jest wakacyjny weekend.

Zamek Bran to chyba jedna z największych atrakcji całej Rumunii. Czy słusznie? WIELKIE NIE. Jest to pułapka turystyczna, jakich wiele w obecnych czasach. Zamek z Draculą, czy z mroczną twierdzą ma naprawdę niewiele wspólnego. Straszne są natomiast tłumy turystów napływających tam w ogromnej ilości, według nas kompletnie nieproporcjonalnej do wielkości atrakcji.

Byliśmy tak bardzo rozczarowani tym miejscem, że postanowiliśmy jak najszybciej się stąd ulotnić. Mimo, że było już grubo po południu zadecydowaliśmy łapać stopa gdziekolwiek, byle daleko stąd. Po kilku minutach już siedzieliśmy w aucie z kierowcą i jechaliśmy na południe chcąc szybko zapomnieć o niestrasznym zamku Bran i strasznej komercji.

Film z naszej autostopowej podróży po Rumunii możecie zobaczyć tutaj 🙂

https://www.youtube.com/watch?v=NTi1EN6sFfw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *